BAMBUSY


Choć bambusy są nadal w Polsce roślinami niszowymi, na szczęście zmieniły się już świadomość i poziom wiedzy o tej grupie traw.
Kiedy zaczynałam swoją przygodę z trawami, klienci interesowali się nimi w kontekście krzewów i drzew, a najpopularniejszym "bambusem" była cięta dracena sprzedawana jako "lucky bamboo".

Oczywiście dziś też słucham o łanach bambusowych, a tym czasem rośnie miskant cukrowy czy trzcina pospolita... ale i tak jest progres! :)



Bambusy są niesłychanie popularne na zachodzie Europy. Praktycznie można spotkać je wszędzie.
Podczas ostatniego wyjazdu do Niemiec natknęłam się w centrum Hamburga na skwer porośnięty wysokimi Phyllostachysami, natomiast w jednej z restauracji donice z pięknymi egzemplarzami Fargesii stanowiły zielony parawan ogródka restauracyjnego.
U nas dopiero wchodzą do ogrodów, do miast, znajdują amatorów na pojedyncze egzemplarze, powoli, trochę nieśmiało, ale myślę, że wszystko jeszcze przed nami :)

Bambusy swą małą popularność "zawdzięczają" w głównej mierze wysokiej cenie. A cena jest wysoka bo roślina jest nietuzinkowa - i tak oto powstaje kwadratura koła.
Ich rozmnażanie jest wyzwaniem dla producentów, więc głównie bambusy są dostępne w duzych centach ogrodniczych i nielicznych szkółkach w cenach często trudnych do zaakceptowania.
Od tego roku w naszej ofercie są 2-letnie sadzonki kępowej Fargesia murielae w bardzo przystępnej cenie i jeśli ten kierunek się przyjmie, nie zabraknie nam ambicji na poszerzanie oferty bez konieczności importowania sadzonek z Niemiec czy Holandii :)



Z własnego doświadczenia wiem, że optymalną porą na sadzenie bambusów jest pierwsza połowa sezonu. Im później, tym obarczone jest to większym ryzykiem.

Bambusy są trawami o dość wysokich wymaganiach - potrzebują żyznej ziemi, umiarkowanie wilgotnej, lubią stanowiska zaciszne, ciepłe, nasłonecznienie odgrywa mniejsza rolę.

Niestety najpierw rozbudowywyują bryłę korzeniową, co w praktyce oznacza, że przez pierwsze 2-3 lata od posadzenia, mamy wrażanie, że nasza roślina wizualnie niewiele się zmienia. W tym okresie zalecane jest nawożenie sadzonki i dbanie o utrzymanie wilgotności podłoża (nie możemy przesuszać bambusów, ale też nie podlewajmy ich na zapas!)

Po mniej więcej 2-3 sezonach następuje przełom i zaczyna się rozbudowa części naziemnej rośliny :)


PO CO NAM BAMBUSY?
     
 jest kilka powodów by sięgnąć po akurat tę grupę traw:

1. żywopłoty - jeśli lubimy mieć za oknem coś mniej popularnego, albo organoleptycznie nie trawimy żywopłotów z tuj, to ściana z bambusów na pewno jest strzałem w dziesiątkę.



Jeśli chcemy by nasz żywopłot był niewysoki - zdecydujmy się na któryś z bambusów okrywowych. Są żywotne, dobrze znoszą przycinanie, a ich pędy są łatwe do odcięcia lub ograniczenia, co pozwoli nam utrzymanie go w ryzach.

Jeśli nawet zdarzy się zima, podczas której przemarznie część naziemna, bez chwili wahania ścinamy bambusa jak każdą inną trawę i czekamy aż odrośnie od korzeni.

Taki żywopłot jest zimozielony, w soczystych odcieniach zieleni lub poprzecinany różnymi paskami.


Gdyby zaś zaistniała potrzeba odgrodzenia się od wścibskiego sąsiada albo potrzebujemy stonowanego tła dla innych niższych roślin, warto sięgnąć po wysokie gatunki.




Wysokie gatunki najprościej podzielić na kępowe (Fargesia) i rozłogowe (Phyllostachys).
Te ostatnie są mocne, ekspansywne i NIE MOŻEMY o tym NIE WIEDZIEĆ lub ZAPOMNIEĆ w przeciwnym wypadku zamiast elegancjiej zielonej ściany po kilku sezonach będziemy przedzierać się przez bambusową gęstwinę :)


Phyllostachysy to rośliny o zdrewniałych łodygach, masywnych, często kolorowych. Nie przycinane dorosną do około 6 m wys., zwykle rozgałęzione są wyższe partie pędów co pozwala na lepsze wyeksponowanie pięknej faktury (zalecane jest nawet usuwanie najniższych gałązek dla wzmocnienia efektu gładkiej, grubej łodygi).


Żywopłot z kepowych bambusów (Fargesie) będzie zwartą zieloną ścianą, ponieważ pędy są gęsto ułożone i ulistnione od samego dołu. Ta grupa jest szczególnie mile widziana w naszym klimacie, ponieważ całorocznie utrzymuje liście i niezależnie od pory roku, wygląda elegancko i atrakcyjnie.
Oczywście żywopłot z Fargesii również nadaje się do przycinania i kształtowania dlatego coraz częściej pojawiają się w nasadzeniach miejskich.

2. solitery - do tego najczęściej wykorzystuje się kępowe gatunki lub ujarzmia rozłogowe w różnego rodzaju ogranicznikach



3. kompozycje w pojemnikach - wprowadzają niezwykły akcent nie tylko kolorystyczny, ale całościowo przywodzą klimaty egzotyczne, orientalne, świetnie komponują się z trawami :)

4. roślinność domowa - jeśli nie macie kotów albo innych stworzeń, które z uporem maniaka będą podgryzały młode pędy, można z powodzeniem wykorzystywać bambusy jako rośliny doniczkowe.
I tutaj mamy przestrzeń do eksperymentowania z bardziej egzotycznymi gatunkami, które na zewnąrz nie mają szans :)




POLECANE GATUNKI (i moje ulubione:)

Chusquea culeou*        

Fargesia 'Jiuzhaigou'        

Fargesia denudata        

Fargesia murielae      (już w sprzedaży!) 

Fargesia nitida        

Fargesia rufa        
Indocalamus latifolius        

Indocalamus tesselatus        

Phyllostachys aureosulcata (z odmianami 'Aureocaulis' i 'Spectabilis')        

Phyllostachys bambusoides 'Castillonis'        

phyllostachys bissetii        

Phyllostachys nigra        

Phyllostachys nuda        

Phyllostachys vivax        

Pleioblastus fortunei        

Pleioblastus pygmaeus   (już w sprzedaży!)      

Pleioblastus viridistriatus        

Pseudosasa japonica        

Sasa kurilensis        

Sasa palmata        

Sasa veitchii        

Sasaella masamuneana 'Albostriata'        

xHibanobambusa tranquillans 'Shiroshima'*              

*tylko do pomieszczeń



            

               BAMBUSY W KUCHNI

nie jest już tajemnicą, że młode pędy bambusowe są wykorzystywane kulinarnie.

Pędy muszą być naprawde młode (około tygodnia do dwóch max.), świeżo ścięte i zanim zostaną ugotowane, trzeba obrać je z mechatej skórki.
Surowy miąsz z pędów nie jest dla nas łatwo przyswajalny, więc należy je ugotować.

Na ponad półtora tysiąca zidentyfikowanych gatunków, około 100 jest jadalna :)

Co dają nam kiełki z bambusa?

- są niskolaloryczne

- zawierają śladowe ilości cukru

- zawierają błonnik i białko

- są żródłem kwasów fenolowych a także potasu, witamin A, B6 i E oraz innych wartościowych minerałów.




ROŚLINY BAMBUSOPODOBNE, czyli alternatywa dla nieprzekonanych:

- miskant olbrzymi (Miscanthus giganteus) - zapewne z racji sztywnych pędów, które uschnięte i nie ścięte wiosną dają podobny efekt jak bambusowe łodygi

- szarobródek syberyjski (Spodipogon sibiricus) - gęsto ulistniona około pótorametrowa trawa, która podobna jest do bambusa za sprawą lancetowatych, opadających liści. Tani i sprawdzony zamiennik :)

- proso skryte (Panicum clandestinum) - tworzy mięsistą kępę lancetowatych liści, łudząco przypomina niewysokie Pleioblastusy

- hakonechloa smukła (Hakonechloa macra) - choć właściwie nie wiem dlaczego nazywa się ją trawą bambusową, super komponuje się z bambusami, zarówno zielonolistny gatunek jak i kolorowe jej odmiany